Choroby genetyczne psów husky

Siberian Husky uchodzą za psy raczej zdrowe. Przy czym nacisk należy w tym przypadku położyć na słowo raczej. Niestety zdarza się, że hodowcy zapewniają nabywców, że ta rasa nie niesie ze sobą żadnego ryzyka zdrowotnego. Jeśli spotkamy taką hodowlę, to uciekajmy od niej jak najdalej. Hodowca zamiast zapewnień powinien nam pokazać wyniki prześwietleń rodziców. Choroby genetyczne nie ujawniają się w każdym pokoleniu. Psy, które dopuszcza się do hodowli i rozrodu powinny przechodzić dokładne badania mające sprawdzić czy są wolne od wad genetycznych. Jeśli hodowca przekonuje nas, że psy były przebadane przez okolicznego weterynarza, to albo jest niedouczony albo próbuje nas oszukać. Takich specjalistycznych badań nie da się wykonać w zwykłym gabinecie weterynaryjnym. Najczęstszymi chorobami jakie dotykają Siberian Husky są choroby oczu. Specjaliści szacują, że ponad 10 procent populacji może mieć predyspozycje do: katarakty, jaskry, dystrofii rogówki i postępującego zaniku siatkówki. Poza tym psy tej rasy, tak jak znaczna większość psów ras średnich i dużych, są narażone na dysplazję stawów biodrowych. Schorzenie polega na niewłaściwym rozwoju panewki miednicy, jej wiązadła i kości udowej. Pies dotknięty dysplazją cierpi przez całe życie, nawet jeśli próbuje normalnie egzystować dzięki lekom i naszej pomocy. Innym schorzeniem, do którego psy tej rasy mają pewne predyspozycje genetyczne jest padaczka. Jedynym skutecznym środkiem, który jest w stanie zapobiegać zachorowaniom na choroby genetyczne jest odpowiedzialność hodowcy. Tylko wykluczenie z hodowli i rozrodu osobników mogących przenosić schorzenia genetyczne może oszczędzić zwierzęciu i właścicielowi. niepotrzebnego cierpienia. Tak naprawdę to bardzo wiele w tej sprawie mają do zrobienia przyszli właściciele czworonogów. Tylko uważne sprawdzanie wyników badań oraz przeglądanie rodowodów, gdzie informacja o braku schorzeń powinna być uwzględniona odpowiednim wpisem może wyeliminować lub znacznie ograniczyć występowanie chorób genetycznych u naszych psów.

Comments are closed.